Zadłużenie w realiach polskiej ochrony zdrowia nie jest niczym nowym. W Zagłębiowskim Szpitalu Klinicznym 60-milionowy dług okazał się jednak początkiem rozwoju i lekcją skutecznego zarządzania.

Punktem wyjścia była diagnoza, że największym problemem wielu polskich szpitali nie jest tylko finansowanie, lecz sposób organizacji. Tradycyjny model ordynatorski, silnie hierarchiczny, często sprawia, że oddziały funkcjonują jak zamknięte księstwa - zależne od jednej osoby i jej przyzwyczajeń. Zespół, który rozpoczął restrukturyzację szpitala, postanowił ten model rozmontować.

Zlikwidowano część stanowisk kierowniczych i rozpoczęto przebudowę struktury organizacyjnej. Wprowadzono też inne podejście do kierowania szpitalem - oparte na przekonaniu, że między administrowaniem a zarządzaniem istnieje zasadnicza różnica. Administrowanie często ogranicza się do pilnowania, by system po prostu trwał. Sprawne zarządzanie polega natomiast na zrozumieniu, jak funkcjonuje szpital - gdzie powstają opóźnienia, jak przebiega proces leczenia i co można zrobić sprawniej.

Takim ewidentnym przykładem zmian stał się oddział okulistyczny. Szpital przejął go od sąsiedniej placówki z niewielkim kontraktem i dwuletnią kolejką na operację zaćmy. Po reorganizacji pracy oddziału kolejkę zlikwidowano w ciągu kilku miesięcy. Wprowadzono także nowoczesne soczewki o rozszerzonej głębi ostrości, dzięki którym większość pacjentów po zabiegu nie potrzebuje już okularów. Dla chorych oznaczało to wyższy standard leczenia, dla szpitala - napływ pacjentów z całej Polski i zwiększenie dziesięciokrotne przychodów w stosunku do początku funkcjonowania oddziału.

Czeladź zbudowała autorski  model regionalnej współpracy w leczeniu chorób nowotworowych, obejmujący mieszkańców Zagłębia. Ponadto uruchomiono oddział intensywnej terapii, rozbudowano chirurgię oraz ginekologię o część onkologiczną, a także postawiono na rozwój technik laparoskopowych. Dziś zdecydowana większość operacji wykonywana jest metodami małoinwazyjnymi, co znacząco skraca pobyt w szpitalu.

Pandemia COVID-19 stała się kolejnym sprawdzianem. W tym czasie placówka była jednym z największych ośrodków leczenia pacjentów zakażonych na Śląsku. Kilka lat później szpital włączył się w międzynarodowe misje medyczne z kanadyjską fundacją chirurgiczną, podczas których operowano rannych żołnierzy z Ukrainy.

Znaczącym elementem rozwoju było także uzyskanie w 2024 roku statusu szpitala klinicznego i rozpoczęcie działalności dydaktycznej - kształcenia przyszłych kadr medycznych , bez których trudno dziś myśleć o stabilności systemu ochrony zdrowia.

Dziś placówka zamknęła rozdział zadłużenia, corocznie osiąga zysk i koncentruje się na kolejnych inwestycjach - od rozbudowy oddziałów po nowoczesne technologie operacyjne. W planach są także systemy sztucznej inteligencji wspierające diagnostykę oraz opiekę nad pacjentem po wypisie. Historia Zagłębiowskiego Szpitala Klinicznego dowodzi, że w ochronie zdrowia najbardziej przełomową reformą pozostaje skuteczne zarządzanie.

Udostępnij ten artykuł
Link został skopiowany!