Rozmowy mają szczególną, niejednoznaczną naturę. Potrafią budować relacje,
porządkować świat i zbliżać ludzi do siebie, ale równie często stają się źródłem
napięć, nieporozumień i konfliktów. W takich momentach pojawia się przekonanie, że problem leży w sposobie mówienia, że trzeba formułować myśli precyzyjniej. Tymczasem doświadczenie pokazuje, że słów najczęściej nie brakuje. Brakuje uważnego słuchania.

Dobra komunikacja to nie jest jednorazowe zdarzenie, lecz proces wymagający czasu. Składa się z setek rozmów, nieporozumień i prób ich naprawy. To właśnie na tym obszarze od lat pracuje dr Renata Rybacka, która komunikację traktuje jako kompetencję społeczną o fundamentalnym znaczeniu. Interesuje ją zrozumienie mechanizmów, które sprawiają, że ludzie przestają się słyszeć, mimo że wciąż ze sobą rozmawiają.

Jako doktor nauk społecznych, wykładowczyni akademicka łączy refleksję teoretyczną z wieloletnią praktyką. Wykształcenie pedagogiczne, studia podyplomowe z zakresu mediacji, psychotraumatologii, przywództwa, coachingu, psychologii i filozofii pozwalają jej spojrzeć na komunikację nie tylko jako narzędzie porozumiewania się, lecz także jako przestrzeń, w której ujawniają się emocje, wartości i społeczne napięcia. W swoich artykułach naukowych poświęconych bezpieczeństwu społecznemu, roli wartości moralnych czy sile mediacji konsekwentnie pokazuje, że jakość rozmowy ma realny wpływ na funkcjonowanie zarówno jednostek jak i całych wspólnot.

W praktyce ta wiedza przekłada się na pracę w wielu obszarach jednocześnie. Edukacja, biznes i relacje rodzinne nie są dla niej oddzielnymi światami. W każdym z nich działają te same mechanizmy emocjonalne i komunikacyjne. Jako autorka i współautorka książek poświęconych sztuce komunikacji oraz publikacji skierowanych do dzieci, wykorzystujących bajkoterapię i rozwijanie inteligencji emocjonalnej, dr Rybacka podkreśla, że sposób mówienia i słuchania kształtuje się bardzo wcześnie. Rozmowa nie jest umiejętnością wrodzoną, lecz kompetencją, której uczymy się przez całe życie.

Ten sam fundament obowiązuje w pracy z dorosłymi. Założona przez nią Sztuka Komunikacji daje niezbędną wiedzę dla studentów, młodzieży jak i specjalistów dlatego jest to inicjatywa wielu warsztatów, szkoleń i sesji coachingowych dla nauczycieli, psychologów, przedsiębiorców oraz zespołów biznesowych. W centrum tych działań znajduje się przekonanie, że większość konfliktów nie wynika ze złej woli, lecz z braku uważności, pośpiechu i nieumiejętności zatrzymania się w rozmowie. Ludzie mówią coraz sprawniej, ale coraz rzadziej sprawdzają, czy naprawdę rozumieją drugą stronę.

Słuchanie w tym ujęciu nie jest biernym odbiorem informacji. Wymaga wysiłku, dyscypliny i gotowości do konfrontacji z własnymi emocjami. W sytuacjach napięcia mózg szybko dopisuje intencje, których rozmówca nie wyraził. Pojawia się mechanizm obronny, rośnie ton głosu, ciało reaguje napięciem, a jakość komunikacji gwałtownie spada. Dlatego tak istotna staje się umiejętność zatrzymania się i sprawdzenia znaczeń, zanim padnie kolejna odpowiedź. Chwila ciszy bywa skuteczniejsza niż najbardziej błyskotliwa riposta.

Warunkiem skutecznej komunikacji jest poczucie bezpieczeństwa. Gdy go brakuje, rozmowa podporządkowuje się reakcji obronnej i nawet najlepiej opanowane techniki przestają działać. Bezpieczeństwo nie oznacza unikania trudnych tematów, lecz przekonanie, że można je poruszyć bez ryzyka deprecjonowania drugiej strony. Dotyczy to zarówno relacji prywatnych, jak i środowiska pracy, w którym liderzy budują zaangażowanie nie przez hasła, lecz przez uważną obecność i sensowne pytania.

W świecie zdominowanym przez komunikację cyfrową łatwo zapomnieć, że technologia organizuje procesy, ale nie zastępuje sensu. Pisany tekst pozbawiony jest tonu, kontekstu i emocji, które nadają rozmowie głębię. Bezpośredni kontakt pozwala dostrzec to, co niewypowiedziane, a często kluczowe dla zrozumienia drugiego człowieka.

Ta opowieść wraca więc do punktu wyjścia. Do chwili ciszy, która poprzedza
odpowiedź i daje przestrzeń. Do momentu, w którym rozmowa przestaje być
reakcją, a zaczyna być wyborem. Komunikacja nie jako efektowna technika, lecz
jako świadoma praktyka, wymagająca uważności, odpowiedzialności i gotowości do
zobaczenia drugiego człowieka. W świecie nadmiaru słów to podejście okazuje się
nie tylko aktualne, ale konieczne. Dopiero podczas szkoleń osoby dowiadują się jak
mało wiedzą o samej komunikacji - mówi dr Renata Rybacka, ponieważ w tym
słowie zawiera się wiedza z wielu dyscyplin naukowych połączonych z codziennym
życiem. Takie narzędzia, refleksje i inspiracje do zmiany nawyków dostają
uczestnicy na zajęciach, by niemożliwe stało się możliwe. Słowa to prawdziwa moc - przekonuje dr Renata, dodając, że to inwestycja, która się zwraca.

Udostępnij ten artykuł
Link został skopiowany!