Wizja, wiara w podejmowane decyzje i ich konsekwentna realizacja stają się siłą rozwoju. Globalna marka potrzebuje stratega, który przekuwa szanse w konkretne działania.
Krzysztof Horała, od ponad trzech dekad współtworzy w Polsce rynek bram garażowych i innowacyjnych rozwiązań opartych na nowoczesnej technologii oraz automatyzacji. Jego zawodowa droga splotła się z firmą Hörmann - rodzinnym przedsiębiorstwem ze wschodniej Westfalii, działającym od 1935 roku. To międzynarodowa marka, która wyrosła z warsztatu ślusarskiego na globalnego lidera z ponad ośmioma milionami sprzedanych bram. Obecna jest w całej Europie, w USA i na Dalekim Wschodzie, a polski oddział od lat budowany jest w oparciu o przekonanie, że jakość oraz orientacja na klienta to fundamenty odpowiedzialnego biznesu.
Pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywał w zakładzie produkcji elementów metalowych. Następnie - w realiach schyłku PRL - założył spółkę produkującą bramy garażowe na rynek poznański. Od początku postrzegał biznes jako proces wymagający strategii. Ukończył jedne z pierwszych studiów menedżerskich w Polsce, a na stypendium w British Institute of Management zgłębiał zachodnie modele zarządzania.
To tam po raz pierwszy zetknął się z marką Hörmann i dostrzegł przewagę jakościową oraz skalę jej działania, które czyniły niemieckie produkty konkurencyjnymi wobec własnej produkcji. Decyzja o współpracy była strategiczna: zaczął od sprzedaży kilkunastu bram i systematycznie rozwijał działalność. Szybki wzrost doprowadził w 1992 roku do sprzedaży firmy grupie Hörmann i powstania jej przedstawicielstwa w Polsce.
Efektem nieustannego rozwoju są dziś innowacje w obszarze technologii i designu - różne formy, struktury, indywidualne nadruki oraz ciągle udoskonalana izolacyjność cieplna ograniczająca straty energii. A wszystko przy zachowaniu wysokiej jakości oraz dbałości o bezpieczeństwo i komfort użytkowania. Obecnie w ofercie firma ma kompleksowe rozwiązania do budownictwa mieszkaniowego oraz obiektowego, takie jak bramy, drzwi, automatyka i systemy przeładunkowe.
Równowagę wobec ciężaru codziennych decyzji prezes znajduje poza pracą - przy sztaludze. Malarstwo pozwala mu oderwać się od zawodowej presji. Jak sam podkreśla, w zarządzaniu liczy się nie tylko tempo działania, lecz także umiejętność zatrzymania się i złapania dystansu. Sztuka daje mu tę przestrzeń i dlatego firma, mimo zmieniającego się otoczenia, konsekwentnie utrzymuje obrany kierunek rozwoju.
