W szwajcarskim Davos trwa doroczne spotkanie elit politycznych i gospodarczych świata, organizowane przez Światowe Forum Ekonomiczne. Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem „A Spirit of Dialogue”, ale rozmowy prowadzone w alpejskim kurorcie są wyjątkowo napięte. Davos 2026 nie przypomina spokojnego forum wymiany idei – to raczej scena, na której ścierają się wizje nowego porządku świata.
Najwięcej emocji wzbudza dominująca obecność Donald Trump, który powrócił do Davos z ostrą retoryką wobec Europy, NATO i dotychczasowej polityki klimatycznej. Zaprezentowana przez niego inicjatywa „Board of Peace” – mająca w założeniu wspierać procesy pokojowe w globalnych konfliktach – wywołała mieszane reakcje. Dla jednych to próba odbudowy amerykańskiego przywództwa, dla innych – narzędzie politycznej presji i symbol unilateralizmu USA.
W kuluarach Davos coraz częściej mówi się o przesuwaniu geopolitycznych ciężarów. Relacje transatlantyckie wyraźnie się komplikują, a Europa staje przed koniecznością wzmocnienia własnej autonomii strategicznej – zarówno militarnej, jak i gospodarczej. Jednocześnie trwają nieformalne rozmowy dotyczące możliwych scenariuszy zakończenia wojny w Ukrainie, co tylko podkreśla, że Davos pozostaje miejscem dyplomacji zakulisowej.
Równolegle toczy się debata o nowej architekturze globalnego handlu. Amerykańskie taryfy i protekcjonizm przyspieszają regionalizację łańcuchów dostaw, a państwa coraz odważniej szukają alternatywnych sojuszy gospodarczych. W tym kontekście rośnie znaczenie Chin i krajów Globalnego Południa, które w Davos coraz wyraźniej artykułują własne interesy.
Nie słabnie też spór o transformację energetyczną. Chiny bronią swojej dominacji w sektorze OZE, zwłaszcza energetyki wiatrowej, podkreślając pragmatyzm i skalę działań. Klimat wciąż jest tematem numer jeden, ale coraz częściej omawianym przez pryzmat bezpieczeństwa energetycznego i konkurencyjności przemysłu, a nie wyłącznie celów emisyjnych.
Silnie wybrzmiewają również wątki technologiczne. Sztuczna inteligencja, automatyzacja i robotyka są przedstawiane jako fundament przyszłego wzrostu, ale też jako wyzwanie dla rynku pracy i stabilności społecznej. Davos 2026 pokazuje, że technologia przestała być neutralnym narzędziem – stała się elementem globalnej rywalizacji.
Tegoroczne Davos to forum w czasie przejściowym. Świat szuka nowej równowagi między dialogiem a siłą, współpracą a interesem narodowym. Jedno jest pewne: decyzje i nieformalne ustalenia zapadające dziś w Davos będą miały realny wpływ na gospodarkę i politykę w nadchodzących latach.